Trawa (Sheri S. Tepper)

Nie wiem, czego spodziewałam się po Trawie, zważywszy że sama trawa mnie zaskoczyła. Chyba metafory. Tymczasem tytułowa Trawa jest planetą porośniętą, cóż, trawą, a raczej jej niezliczonymi rodzajami, od niskich w kolorach tęczy po kilkumetrowe, z których łodyg można konstruować solidne budynki. Jak w każdej trawie, i tutaj coś się czai.

Czytaj dalej Trawa (Sheri S. Tepper)